„To zdecydowanie była wymagająca, ale
bardzo fajna impreza. Upał i kilka podejść nadały trudności trasie,
jednak zdecydowanie warto było tu przyjechać” – mówił jeden z
uczestników po zakończeniu zawodów.

Upał
faktycznie był zaskakujący jak na koniec maja, w szczytowych momentach
słupek rtęci sięgał nawet 36oC. Przyjemną odskocznią było więc morze, do
którego zawodnicy tłumnie lgnęli po przejściu mety. Woda jednak była
zimna, a na pełną kąpiel zdecydowały się, już standardowo, tylko morsy
(głównie z Łeby i z Trójmiasta).



Tegoroczna
trasa różniła się od zeszłorocznej tylko kierunkiem marszu. Start
znajdował się na plaży, po czym zawodnicy schodzili w las, korzystając
ze sztutowskich ścieżek nordicowych. Ostatnie kilkaset metrów
poprowadzone było przez piasek. W lesie znajdowało się kilka
wymagających wzniesień, które jednak nijak się miały do tych z
poprzednich zawodów – z gdyńskiego Witomina – ale również były
dodatkowym wyzwaniem. Teren całej trasy był miękki, co sprawiało, że
chodzenie po nim było czystą przyjemnością. Drogę oznaczono „faworkami”
z taśm zawiązanymi na pojedynczych drzewach, a każda startująca grupa
poprowadzona została przez biegnącego pilota. Za nordicowcami dodatkowo
jechał ratownik medyczny na motocyklu.

Łącznie
wystartowało 142 zawodników, to prawie dwa razy więcej niż w zeszłym
roku. Atutem był tu niewątpliwie brak opłaty startowej. Dekoracja odbyła
się na plaży, gdzie najlepsi w kategorii OPEN otrzymali standardowo
puchary, a zwycięzcy w swoich kategoriach wiekowych zdobyli medale –
złoto, srebro i brąz. Gościem i współorganizatorem zawodów był Wójt
Gminy Sztutowo – Stanisław Kochanowski – który pełnił honorową funkcję i
dekorował uczestników.


Podsumowując,
ludzie, mimo zmęczenia, byli zadowoleni z siebie i z miejsca w jakim za
sprawą zawodów się znaleźli. Część osób przyjechała wcześniej, lub
jeszcze została, aby poplażować w słońcu. Podczas kręcenia relacji
wideo, która ukaże się niebawem pytaliśmy się o wrażenia i krótki opis
imprezy. Co ciekawe, nie spotkaliśmy się z żadną negatywną opinią, a to
może znaczyć tylko jedno. Było naprawdę dobrze.

Sztutowo
jest doskonałym miejscem do organizacji imprez Nordic Walking ze
względu na bardzo dobre położenie, bogate w potencjał okoliczne tereny i
stopień ich zagospodarowania. Już przy wjeździe do gminy, oprócz
banerów Pucharu Bałtyku i wskazówek dojazdowych, widać było odbijające w
las i oznakowane tabliczkami ścieżki nordicowe. Ponadto w obrębie
startu i mety, zaraz po wyjściu z plaży, znajdują się bary i restauracje
stanowiące doskonałe zaplecze gastronomiczne. Wszystko w zasadzie tam
jest gotowe, pozostaje tylko organizować i jeszcze raz organizować.



Tymczasem zapraszamy na kolejne, trzecie zawody w ramach Pucharu Bałtyku w Nordic Walking, które odbędą się już 7 czerwca w Warcinie, możemy obiecać, że będzie tam dobra zabawa wsparta doskonałą atmosferą.
AS













