Było słonecznie, zimno i sportowo. Tak właśnie wyglądały
jedenaste z jedenastu zawodów Pucharu organizowane w Zdrowotelu Łeba. Ta
impreza trwała w zasadzie cały weekend, sportowcy przyjechali w dużej mierze
już w piątek, a wyjechali w niedzielę, po ostatecznym podsumowaniu Pucharu.
28 listopada odbyły się zarówno marsze jak i biegi. Starty
odbyły się w odstępie dwóch godzin, dzięki czemu biegacze mogli swobodnie
poruszać się po trasie, nie wpadając kijkarzy. Jeśli chodzi o nordic walking,
to organizatorzy usprawnili procedurę startową, skracając ją i sprawiając, że
zawodnicy sami ustawiali się w odpowiednich miejscach. Najpierw zaproszono
kijkarzy do bloku startowego, gdzie każda kategoria miała swoje miejsce, a
potem stopniowo wpuszczano na linię startu i dawano sygnały do startu oddzielne
dla każdej kategorii.
Trasa była dokładnie taka, jak w latach ubiegłych, to
znaczy, wiodła najpierw po plaży, by
następnie skręcić w las i poprowadzić sportowców wzdłuż jeziora Sarbsko z
powrotem do Zdrowotelu, gdzie czekała gorąca kawa, medal, dwudaniowy obiad,
prysznice i przestrzeń do zagrzania się. Na dworze bowiem oscylowała w
okolicach zera, było zimno, ale zarazem słonecznie i bardzo przyjemnie.
Zawodnicy bardzo pochlebnie wyrażali się na temat trasy, pojawiały
się nawet głosy, że Łeba to najlepsze miejsce w Polsce na organizację zawodów.
Faktycznie przełaj tego typu musi przyciągać. Sprzymierzeńcem okazał się
właśnie delikatny mróz, który sprawił, że plaża była twarda i świetnie nadawała
się do chodzenia czy biegania. Przy tym kilka trudniejszych momentów, takich
jak wydmowe podejścia, nadało charakteru temu szlakowi, a widoki sprawiły, że
start ten zapamiętany na długo.
Wszystko odbywało się zgodnie z planem, miasteczko zawodów
było bardzo dobrze przygotowane, a sam Zdrowotel jest najlepszą z możliwych baz
pod tego typu imprezy.
Rywalizacja również była na wysokim poziomie, wystarczy zwrócić
uwagę, że tę trudną trasę na dystansie 10 km w nordic walking pokonano w
1:00:54, a w biegach w 33:17.
Na 10 km w NW najlepsi byli:
1. Piotr Rogalski (1:00:54)
2. Adrian Tofil (1:01:10)
3. Olgierd Depka Prądzyński (1:01:38)
1. Adriana Tofil (1:08:30)
2. Adrianna Lipko (1:08:45)
3. Marta Szpilman (1:09:29)
Na 5 km w NW najlepsi byli:
1. Eryk Lemke (32:01)
2. Tomasz Knitter (32:05)
3. Remigiusz Dziadek (32:08)
1. Edyta Ślewińska (33:55)
2. Izabella Czyż (34:02)
3. Wiktoria Naczk (34:08)
W biegu zwyciężyli:
1. Piotr Pobłocki (33:17)
2. Michał Czapiński (34:12)
3. Radosław Stankiewicz (35:08)
1. Katarzyna Pobłocka (40:05)
2. Monika Stawarz (41:45)
3. Danuta Kłaczyńska (43:58)
Potem nastąpiła dekoracja, która nie była końcem sportowej
fety, duża część zawodników wieczorem spotkała się na balu andrzejkowym, a
dzień później uczestniczyła w ceremonii podsumowania Pucharu Bałtyku 2015.
















