W sobotę 28 maja ponad 200 osób pobiegło w Jantarze. Była to
niezwykle przyjemna i kameralna impreza, na której trzeba było zmierzyć się z
dość trudną i piaszczystą leśną trasą. Do tego doszła słoneczna pogoda, rześkie
powietrze po deszczu i sukces był gwarantowany. Organizatorzy zadbali też o
regionalny posiłek po biegu.
To była już trzecia edycja Jantarowego Przełaju i trzeba
przyznać, że z roku na rok impreza rośnie w siłę. Pojawia się coraz więcej
uczestników, organizacja jest na najwyższym poziomie, a wszyscy z uśmiechem
wbiegają na metę.
Trasa miała 10 km i wiodła przez trudne nadmorskie,
piaszczyste tereny. Start i metę umiejscowiono na plaży, co było niezwykle
widowiskowe, ale też wymuszało bieganie po głębokim piasku. Odcinek leśny był
charakterystyczny dla wydmowych obszarów i oprócz pagórkowatego profili obfitował
też w grząskie odcinki. Niemniej jednak, mimo zmęczenia, uczestnicy chwalili
trasę za przepiękne widoki i prawdziwie przełajowy charakter.
Na mecie każdy otrzymał bardzo dobrze wykonany odlewany
medal z „morską” tasiemką, a potem mógł udać się na kanapkę z łososiem
przygotowywanym wedle wyjątkowej i jedynej w swoim rodzaju jantarskiej
receptury.
Dekoracja odbyła się sprawnie, a zaraz po niej nastąpił start biegu rekreacyjnego na 3 kilometry.
Dekoracja odbyła się sprawnie, a zaraz po niej nastąpił start biegu rekreacyjnego na 3 kilometry.
Do pakietu startowego można było zamówić imienną koszulkę,
kto nie zdążył, ma wciąż szansę! Zapisy na koszulki wciąż są otwarte: https://elektronicznezapisy.pl/event/g9w4Y1V3R0j0z134U6Y4K6Z8c1S2U8w9/signup.html
Pierwszych trzech zawodników 10
km:
1.Andrzej Luśnia (39:09)
2.Tomasz Orłowski (39:58)
3.Łukasz Keslinke (40:32)
Pierwsze trzy zawodniczki 10 km:
1.Monika Krawczuk (50:07)
2.Agnieszka Stolarów (50:16)
3.Izabela Haftkowska (51:14)















